Dodano: 01.06.2011
Czy montować głośniki w tylnej półce?
W poprzednich artykułach poświęconych samochodowym systemom akustycznym starałem się przekonać naszych Szanownych Czytelników do konieczności zainstalowania dobrego najlepiej komponentowego systemu głośników przednich. System taki składający się w najprostszym przypadku z głośnika średnio-niskotonowego, głośnika wysokotonowego i zwrotnicy pozwala uzyskać poprawną scenę muzyczną. Od jakości radioodtwarzacza, głośników i poprawności montażu uzależniona będzie czystość obrazu dźwiękowego.
W wielu samochodach są w tylnej części samochodu tzw. miejsca fabryczne przeznaczone do zamontowania głośników. Są to często miejsca w tylnej półce, przy tylnych słupkach ewentualnie w tylnych drzwiach. Jest wiele teorii wzajemnie się wykluczających o celowości lub nie, stosowania głośników tylnych. Ja wyznaję teorię następującą wszystko zależy od gustu właściciela samochodu. Każdy człowiek słyszy inaczej, każdy ma inne preferencje. Jeżeli odczuwamy potrzebę by z tyłu też coś nam grało no to zamontujmy głośniki.
Jeżeli uznaliśmy, że system przedni wystarczająco nagłośni nasz samochód - wszak na koncercie scena z wykonawcami jest przed nami, to możemy sobie darować montaż głośników tylnych. Za zaoszczędzone pieniądze można pomyśleć o zainstalowaniu głośnika niskotonowego - subwoofera, który będzie odtwarzał najniższe częstotliwości pasma akustycznego - basy.
W przypadku, gdy odczuwamy potrzebę zainstalowania głośników tylnych to najlepszym z punktu widzenia akustyki miejscem jest tylna półka. Najlepszym nie oznacza idealnym, drgająca membrana głośnika pobudza do drgań półkę i słyszymy nie tylko dźwięk dobiegający z głośników, ale także inne hałasy, które zakłócają i przeszkadzają w poprawnym odbiorze. W tylną półę najczęściej montujemy głośniki eliptyczne, typowy rozmiar to 6''x9''. Pomimo dość znacznej powierzchni membrany, oraz deklarowanej dolnej częstotliwości, jaką mogą odtworzyć głośniki ok. 45 - 50 Hz uzyskany bas jest mizerny. Przyczyna tkwi w tym, że bardzo słabo tłumione jest promieniowanie akustyczne tylnej części membrany, dźwięk dobiega również z bagażnika. Innym denerwującym zjawiskiem jest charakterystyczny furkot dobiegający z głośników przy głośniejszym słuchaniu muzyki. Nie będę się zgłębiał w teorię, dlaczego tak się dzieje, ponieważ zanudziłbym dokumentnie naszych Czytelników, powiem tylko, że ten typ tak ma.
W wielu samochodach nawet wysokiej klasy są w tylnej półce miejsca przeznaczone do zamontowania głośników 16,5 cm, 13 cm lub nawet 10 cm. Nie łudźmy się, że z głośników o tak małych średnicach uzyskamy poprawne odtwarzanie basu - a tego najbardziej nam brakuje przy dobrym systemie przednim. Najlepszy efekt uzyskamy montując w te miejsca głośniki koaksjonalne, w zupełności wystarczą dwudrożne. W zależności od ustawień radioodtwarzacza uzyskamy przesunięcie sceny dźwiękowej do tyłu samochodu (trochę to nienaturalne, prawda?, ale o gustach się nie dyskutuje). Decyzję o zamontowaniu lub nie zamontowaniu głośników tylnych każdy z Czytelników podejmie sam.
Kolejnym wyższym etapem wtajemniczenia w arkana wiedzy o samochodowych systemach audio jest rozbudowa systemu o wzmacniacz zasilający głośniki przednie. Ktoś może powiedzieć zaraz, zaraz przecież kupiłem radioodtwarzacz wyposażony w czterokanałowy wzmacniacz o mocy 4 x 50W, przecież powinno to wystarczyć. Prawda jak zwykle tkwi po środku. Owszem wzmacniacz posiada moc wyjściową 4 x 50W, tylko małe ale. Jest to tzw. moc muzyczna, pomiar przeprowadzono w warunkach laboratoryjnych przy zasilaniu radioodtwarzacza napięciem 14,4V. Faktyczna moc (RMS - niezniekształcony przebieg sinusoidalny), jaką nasz wzmacniacz może zasilić głośniki to ok. 4 x 18W może 4 x 20W i taka jest okrutna prawda. I dużo to i zarazem mało. Do poprawnego odtwarzania mowy, czyli wiadomości, prognozy pogody wystarczy, no ale nasz kącik przeznaczony jest dla fanów muzyki w samochodzie, a dla nich jest to dużo za mało.
Rozwiązanie jest niestety jedno - kupujemy wzmacniacz samochodowy. Musimy podjąć decyzję, jaki system audio będziemy budowali w naszym samochodzie. Jak zwykle są różne koncepcje od bardzo prostych i w miarę tanich po bardzo rozbudowane i bardzo drogie. Na obecnym etapie naszych rozważań o samochodowych systemach akustycznych zajmiemy się budową prostego systemu audio. System taki składa się z radioodtwarzacza, wzmacniacza samochodowego no i oczywiście przedniego systemu głośnikowego.
Radioodtwarzacz kupiliśmy, głośniki zamontowane, oczywiście koniecznie wytłumione drzwi, no to kupujemy wzmacniacz. Do zasilania głośników przednich wystarczy wzmacniacz dwukanałowy o mocy 2x50W do 2x100W.Wzmacniacza posiadający taką moc, jest wystarczający, nawet wtedy, gdy zdecydujemy się w przyszłości na montaż subwoofera ze wzmacniaczem o mocy 400W. Na naszym rynku jest dużo wzmacniaczy różnych firm. Koszt zakupu wzmacniacza to w zależności od firmy i parametrów kwota od 400 zł do 5.000 zł. Zachęcam naszych Szanownych Czytelników do zakupu sprzętu znanych i renomowanych producentów. Istnieje wtedy pewność, że za wydane pieniądze otrzymaliśmy produkt, którego dane techniczne są takie jak zapisano w karcie wzmacniacza, mamy gwarancję i serwis. Podczas zakupów uważnie przeczytajmy załączoną kartę z danymi technicznymi wzmacniacza. Nie dajmy się zwieść napisom na obudowie np. 1.600W chyba, że jest to wzmacniacz renomowanej firmy i kosztuje 10.000 zł, ale taki do głośników przednich jest niepotrzebny. Przestrzegam również przed zakupem wszelkiego rodzaju sprzętów używanych. Wzmacniacze takie często są po naprawach, zmontowano w nich przypadkowe (prosto z półki sklepowej) podzespoły, tranzystory czy układy scalone. W wyniku takiej naprawy wzmacniacz ma dużo gorsze parametry, większe zniekształcenia i szumy a mniejszą moc. Może też pochodzić z kradzieży, a nikt zapewne nie chce zostać paserem. Najlepszym rozwiązaniem jest zakup wzmacniacza w renomowanym zakładzie montażowym car audio. Specjaliści na podstawie preferencji muzycznych właściciela, posiadanego radioodtwarzacza i głośników podpowiedzą, jaki wzmacniacz i jakiej firmy byłby optymalny. Zasada powinna być taka, że do budżetowego radioodtwarzacza i tanich głośników nie instalujemy bardzo dobrego i drogiego wzmacniacza, ponieważ nie będziemy w stanie ocenić jego walorów a zwłaszcza brzmienia.
Teraz o montażu. Najczęściej wzmacniacz montowany jest w bagażniku, na oparciu tylnego fotela, lub przykręcony do boku bagażnika. Często też wzmacniacze takie montuje się pod siedzeniem kierowcy lub pasażera, w tym przypadku należy zapewnić by wzmacniacz posiadał odpowiednie chłodzenie i był chroniony przed przypadkowym uszkodzeniem. W niektórych markach samochodów istnieje możliwość zamontowania wzmacniacza pod deską rozdzielczą lub w skrytce. Najkorzystniejszym miejscem jest takie, do którego przewody zasilające, głośnikowe i sygnałowe są najkrótsze. Montaż wzmacniacza związany jest z ułożeniem przewodów:
Przy złej jakości przewodów sygnałowych, lub niepoprawnie ułożonych mogą pojawić się w głośnikach zakłócenia pochodzące od alternatora (gwizd o wysokości uzależnionej od obrotów silnika), pompy paliwa, komputera i innych urządzeń pokładowych.
Zasada montażu przewodów jest następująca, nigdy nie układamy razem przewodów sygnałowych z przewodami zasilającymi pompę paliwa. Przewody głośnikowe i zasilające wzmacniacz nie powinny być układane razem z przewodami sygnałowymi. Często jest tak, że w nowych samochodach naszpikowanych elektroniką przewody sygnałowe układa się w tunelu środkowym lub pod podsufitką!?! Przewody zasilające układamy od zacisków akumulatora do zacisków wzmacniacza. Są szkoły i teorie, które głoszą, że przewód (-) można przykręcić do karoserii samochodu (zaoszczędzimy ok. 4 mb. przewodu) jest to wg tych teorii uzależnione od wieku samochodu, silnika - benzynowy czy diesel'a. Obiektywna prawda jest taka, może się okazać, że przewód (-) przykręcony do karoserii powoduje przedostawanie się do toru audio zakłóceń, w wyniku, czego musimy powtórnie rozebrać tapicerkę w samochodzie i ułożyć przewód (-), czy warto oceńcie Państwo sami. Na przewodzie (+) jak najbliżej akumulatora montujemy specjalny bezpiecznik. wszystkie kable muszą być tak ułożone by nie były narażone na przetarcie, ponieważ grozi to uszkodzeniem sprzętu.
Jeżeli Szanowny Czytelniku posiadasz odpowiednią wiedze i zdolności manualne możesz próbować samodzielnie zamontować wzmacniacz, ułożyć przewody i poprawnie wszystko połączyć. W przeciwnym przypadku radzę udać się do zakładu montażowego - koszt montażu wzmacniacza to 120-200 zł plus koszty materiałowe tzn. przewody zasilające, głośnikowe, kable sygnałowe itp.
W przypadku pytań związanych z tematyka audio w samochodzie prosimy pisać na adres info@DobryTon.pl lub dzwonic pod numer (81) 7407470, a my postaramy się udzielić Państwu wyczerpujących odpowiedzi. Na najczęściej powtarzające się pytania będziemy odpowiadać na łamach pisma.