Dodano: 02.06.2011
Wakacje w pełni. W zasadzie nie powinienem zawracać nikomu głowy tematyka car audio, niestety zawrócę. Zgodnie z Państwa prośbami zajmę się wzmacniaczami i głośnikami niskotonowymi. Miłośnicy dobrych systemów nagłośnieniowych zawsze stają przed problemem jaki głośnik kupić, jakim wzmacniaczem to wszystko zasilić by być później zadowolonym z uzyskanego brzmienia.
Wielu chcących zaoszczędzić pieniądze zaczyna budować swój system na tanich i niestety marnych głośnikach i słabych wzmacniaczach. Podczas eksploatacji – czytaj słuchania zaczynają pojawiać się problemy, a to bas jest buczący i mało dynamiczny, a to nie możemy odróżnić czy gra gitara basowa, stopa perkusji czy tuba. No i zaczyna się, wszak apetyt rośnie w miarę jedzenia, zmieniamy głośniki na te które mają najbardziej kolorowe membrany i producent na opakowaniu wypisuje moce w kilowatach.
Na szczęście nie wszyscy kierują się reklamą i kolorem membran . Większa część Czytelników tych bardziej oszczędnych na pewno zakupi sprzęt z którego będzie zadowolona dłużej niż w dniu zakupu. Jak już wspomniałem na wstępie postaram się podpowiedzieć zgodnie ze swoją wiedzą , doświadczeniem i osobistym gustem co warto zamontować w samochodzie. Każdy może mieć inne preferencje i zarzucić mi, że są jeszcze głośniki firmy XX i wzmacniacze firmy XY , które też maja doskonałe parametry i super grają. Wiadomo, że o gustach się nie dyskutuje wszak każdy słyszy inaczej. Jednak na swoją obronę mam następujący argument. Państwa pytania najczęściej mają treść następującą „ mam piękny samochód i chciałbym go wyposażyć w super instalację audio , jaki głośnik i jaki wzmacniacz tani i dobry by mi Pan polecił”. I w tym miejscu wybór staje się dużo mniejszy, bo owszem jest bardzo dużo tanich ale niestety marnych i głośników, i wzmacniaczy. W związku z tym zajmę się wyłącznie sprawdzonymi dobrymi produktami. Na początek krótko omówię kryteria jakimi kierowałem się przy wyborze takich a nie innych głośników. Parametrem dla mnie bardzo ważnym jest by głośnik dobrze zagrał w małej obudowie – odpowiednie TSP głośnika , by głośnik miał niską częstotliwość rezonansową to chyba nie wymaga dodatkowych objaśnień. Przydałoby się jeszcze by miał przyzwoitą skuteczność najlepiej w okolicach więcej niż 85 dB, wtedy napędzany wzmacniaczem małej mocy ( tanim) zagra stosunkowo głośno. Oddzielnym „parametrem” są walory brzmieniowe, których pomierzyć się nie da .
Na początek trochę o produktach firmy JL-Audio . Głośniki produkowane przez tą firmę nie są super tanie, jednak ich cena „nie wyrywa z butów”. Godnym polecenia jest niedrogi a fantastycznie brzmiący 10 W0. Głośnik ten poleciłbym miłośnikom basu, którzy słuchają różnych rodzajów muzyki od klasycznej do hip hop. Głośnik ten przy cichym słuchaniu gra basem precyzyjnym, krótkim, bez skłonności do buczenia czy dodawania czegoś od siebie. Przy podkręceniu gałki siły głosu bliżej max, nic nie tracąc z walorów brzmieniowych potrafi wykonać „masaż pleców” . Najlepsze efekty uzyskujemy zabudowując głośnik w obudowie typu zamkniętego o objętości ok. 20 l dobrze wytłumionej. Moc tego głośnika to 125 W RMS, więc poradzą sobie z nim wzmacniacze o mocy 100-200 W RMS.
Następca tego głośnika jest 10W1 . Jest to nowy produkt JL-Audio, ma trochę większą moc –150W RMS – brzmi równie dobrze jak 10W0 . Najlepsze efekty uzyskamy montując głośnik w obudowie typu zamkniętego o objętości 18 l oczywiście dobrze wytłumionej. Za głośnikami o takim brzmieniu i w cenie omówionych powyżej długo, długo nic.
Czytelnicy , którzy spodziewają się , że teraz rozpocznę omawianie głośników tzw. nisko budżetowych serii musze niestety zawieść. Otóż w ostatnim czasie otrzymałem do pomiarów i odsłuchów kilka rożnych głośników różnych producentów. Pierwsze spostrzeżenie jest następujące, parametry podawane przez producenta mają się nijak do rzeczywistości. Przy podanym Fs 25 Hz faktyczna częstotliwość rezonansu własnego wynosiła 49 Hz, więc głośnik ten mimo średnicy 25 cm nie nadaje się do zastosowania jako subwoofer, jako midbasowy też nie, ponieważ posiada duża średnicę, ciężką membranę i nie odtworzy poprawnie średnich częstotliwości. Inną cechą tych głośników wynikającą z parametrów Thiele Smalla oczywiście tych faktycznych zmierzonych jest konieczność stosowania dużych i bardzo dużych obudów nawet o objętości 100l i więcej, no a gdzie wtedy spakować namiot śpiwór, że o napojach chłodzących nie wspomnę. Inną dość istotną wadą jest brak powtarzalności parametrów, każdy głośnik przed wykonaniem obudowy należałoby pomierzyć celem określenia parametrów TSP a następnie zaprojektować i wykonać obudowę. Wiadomo, że większość Czytelników nie jest w stanie wykonać takich pomiarów, tak więc nie obraźcie się na mnie, ale głośniki te pominę milczeniem.
W tym miejscu wypada przypomnieć, że skrzynka powinna być wykonana z płyty MDF-u o grubości minimum 19 mm. Musi być bardzo szczelna i dobrze wytłumiona.
Wzmacniacze – temat rzeka.
Na rynku tłok i ścisk, masa produktów ogromnej ilości producentów. Przy wyborze wzmacniacza do zasilania głośników przednich byłbym mocno wybredny ... no ale rzecz dotyczy wzmacniacza do zasilania subwoofera. Jak już wielokrotnie z uporem maniaka pisałem przypomnę wzmacniacz powinien być firmy znanej, dbającej o swój wizerunek, jest wtedy nadzieja granicząca z pewnością, że to co deklaruje w instrukcji obsługi znajdzie potwierdzenie w rzeczywistości. Wielokrotnie wykonywałem pomiary podstawowych parametrów wzmacniaczy. Producent deklarował moc np. 4 x 50 W. Przy wysterowaniu i obciążeniu jednego kanału rzeczywiście moc wyjściowa wynosiła 50 W. Inaczej rzecz się miała przy jednoczesnym obciążeniu dwu trzech lub czterech kanałów. Spotkałem wzmacniacze, które przy pełnym obciążeniu czterech kanałów zamiast deklarowanych 4 x 50 W miały moc 4 x 25 W a więc tyle ile dobrej klasy radioodtwarzacz. Wiadomo jeżeli coś jest podejrzanie bardzo tanie to na czymś producent musiał zaoszczędzić i zaoszczędził na przetwornicy napięcia. Niektóre ze wzmacniaczy nie posiadają filtrów zasilania i po zainstalowaniu w samochodzie słychać gwizd w głośnikach o wysokości zależnej od prędkości obrotowej silnika spowodowany niedostateczną filtracją napięcia zasilającego. To tylko niektóre wady, które możemy stwierdzić odsłuchując sprzęt audio w samochodzie, nie w sklepie czy firmie car audio. Przed zakupem takich wzmacniaczy przestrzegam. Myślę, że Czytelnicy wiedzą jakie firmy mam na myśli.
Głównymi i istotnymi parametrami wzmacniacza, które winny decydować o jego zastosowaniu do zasilania subwoofera są przede wszystkim moc wyjściowa RMS oraz impedancja wyjściowa. Im mniejsza impedancja wyjściowa tym lepsza kontrola głośnika. Możemy to stwierdzić podczas odsłuchów. Im bardziej dynamicznie brzmiący bas bez tendencji do tzw. buczenia, opóźnienia tym sterujący głośnikiem wzmacniacz ma mniejszą impedancję wyjściową. Dobrze by było gdyby wzmacniacz przeznaczony do zasilana subwoofera był wyposażony w filtr dolnoprzepustowy LPF z płynną regulacja częstotliwości. W tym miejscu wypadałoby wymienić produkty i producentów godnych polecenia, ale nie zrobię tego ponieważ dobrych i poprawnie brzmiących wzmacniaczy na naszym rynku są dziesiątki. Myślę, że powyższe wskazówki pomogą Wam wybrać w zależności od zasobności portfela i determinacji odpowiedni produkt.
Życzę udanych wakacji i przyjemnego masowania pleców.